Views: 134

Ewangelia (Łk 21, 12-19)

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić.

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Ewangelia (J 15, 20).

Słowa Ewangelii wg św. Jana: „Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.”

Św. Paweł pisze: „Wszystkich, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania”.

Kościół liczy sobie prawie dwa tysiące lat. Przez ten czas doświadczał różnych sytuacji. Wielokrotnie wyznawcy Chrystusa byli prześladowani. W okresie prześladowań często zgodnie z głoszonymi przez Chrystusa naukami wierni nie powinni narażać się lekkomyślnie na więzienie lub śmierć: „Gdy was prześladować będą w jednym mieście, uciekajcie do drugiego” (Mt 10,23).

Kościół do prześladowań ma stosunek tożsamy jak do cierpień. Cierpienia mogą nas bowiem zbliżać do Pana Boga.

Nadużywanie przez wrogów Kościoła, wrogów naszej wiary słów zawartych w Ewangelii „Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladować was będą” są swoistym szalbierstwem i wykorzystywaniem dla swoich nikczemnych celów słów Jezusa Chrystusa.

W swojej Ewangelii św. Mateusz napisał: „Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!” (Mt 5,38-39).

Jak wiemy na całym świecie szerzą się liczne prześladowania Chrześcijan w tym Katolików. Liczby jakie są oficjalnie podawane są przerażające.

Chrystus zachęcał swoich uczniów do uległości i bierności.

Jednak czy mimo prześladowań wierni powinni poddawać się im biernie? Czy powinniśmy być bierni wobec zła?

Przeciętny człowiek, Katolik ma zazwyczaj trudność w przestrzeganiu nauk Chrystusa i nie jest gotów biernie przyjmować razy od prześladowców.

Często zastanawiamy się, dlaczego Chrystus tak powiedział i co miał na myśli czy nastawianie drugiego policzka mamy rozumieć dosłownie. Otóż nie.

Greckie słowo „strefo” przytoczone w Ewangelii tłumaczone zazwyczaj jak „nadstawić” oznacza dosłownie: zwracać, odwracać, skierować, w tym przypadku policzek ku czemuś, komuś. A zatem nie oznacza to nastawienie drugiego policzka, gdy zostaliśmy w jeden już uderzeni. Oznacza to gotowość do reakcji, do jakiej? Gotowość do dialogu, często do przebaczenia. Nie powinniśmy zatem przyjmować kolejnych razów a jedynie nie odpowiadać agresją na agresję.

Zazwyczaj agresor jest człowiekiem słabym, o niskim poczuciu wartości, jest człowiekiem, który doświadczył zła i nie potrafi przestrzegać uniwersalnych zasad moralnych.

Mam świadomość, że często nie potrafimy przebaczyć, często zrywamy z takimi ludźmi, środowiskami kontakty, zachowujemy w sercu urazę. Chrystus zachęca nas jednak abyśmy nie odpowiadali tym samym a raczej byli gotowi do przebaczania, czyli nie dosłownie, ale w przenośni nastawiali drugi policzek.

Pamiętajmy wszak, że miłość bliźniego nigdy nie może oznaczać akceptacji zła. Nigdy nastawienie drugiego policzka nie oznacza, że mamy uważać, że dziejąca się nam krzywda jest czymś normalnym.

Przyzwolenie na agresję wobec nas nie jest najlepszym sposobem i drogą na osiągnięcie celu. Zgoda na czynienie zła jest niczym innym jak umocnieniem agresora w tym, że może to zło nadal czynić. Jak mówił ksiądz Pawlukiewicz: „Trzeba pokazać nieraz komuś siłę”. Oczywiście w sposób nie dosłowny, ale swoją stanowczą postawą dać do zrozumienia, że nie godzimy się na złe postępowanie.

 „Błędna jest także interpretacja miłosierdzia. Wedle nauki katolickiej żadne miłosierdzie ani Boskie, ani ludzkie nie oznacza zgody na zło, na tolerowanie zła. Miłosierdzie jest zawsze związane z poruszeniem od zła ku dobru. Gdzie zło nie ustępuje, tam nie ma miłosierdzia. (…)Miłosierdzie nie akceptuje grzechu i nie patrzy nań przez palce, ale tylko i wyłącznie pomaga w nawróceniu z grzechu” napisał kiedyś kardynał Karol Wojtyła.

Dodatkowy komentarz:

Pamiętajmy, że Biblię trzeba czytać w całości, nie wyrywając jej fragmentów z kontekstu tak jak czynią to przeciwnicy czy wrogowie Kościoła (liczni dziennikarze polscy czy politycy). Te wyrwane z kontekstu fragmenty wykorzystują przeciwko Chrześcijanom.

Jak czytamy w Biblii Pan Jezus, gdy został uderzony przez żołnierza nie nastawił drugiego policzka. Zapytał: „Dlaczego mnie uderzyłeś.”

Nasza rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa. Żadna opcja nie jest dobra i zarazem żadna nie jest zła. W zależności od sytuacji trzeba zastosować odpowiedni środek adekwatny do sytuacji – nadstawić policzek lub wręcz przeciwnie, powiedzieć dość.

 

p.s.

przykładem jawnego i dopuszczonego przez pewne media, nazwijmy je polskie, są programy tzw. kabaretów, które szkalują i nikczemnie atakują polski Kościół, wiernych.

Zapewne ci sami kabareciarze i przeciwnicy Kościoła w dniu 1 listopada pojadą na groby bliskich, 24 grudnia zasiądą przy stole Wigilijnym, skorzystają z dni wolnych od pracy w czasie Świąt Chrześcijan i Katolików. Cóż dla nich to jest tradycja, która nie ma nic wspólnego z przeżywaniem przyjścia Chrystusa na świat czy z jego Zmartwychwstaniem.

A gdyby tak np. w tych dniach osoby takie musiały pójść do pracy?