Views: 8

Nazwijcie mnie moherowym beretem (w ślad za pewnym politykiem i jego ugrupowaniem), starym grzybem i starą pierdołą. Mam to gdzieś. W kulturach w wschodu (Chiny, Japonia, Korea), w kulturze Indian Ameryki Południowej i Północnej starsi ludzi (mimo pewnych uszczerbków pamięci) otaczani byli i po części nadal są szacunkiem. I nie tylko dlatego, że mają ogromne doświadczenie i wiedzę tzw., życiową. W kulturze europejskiej nigdy nie szanowano starszych, a jeśli już to w wyjątkowych sytuacjach. Współcześnie przy szerzącym się zepsuciu moralnym, zapatrzeniem na dobra materialne, ogólnym brakiem empatii i rosnącym lgbteizmem ludzie starsi uważani sią za zbędny balast, a nawet zło konieczne.

Trochę zbyt długa dygresja, ale nie mogłem sobie tego odpuścić.

Wracając do tematu, czyli tytułu mojego krótkiego rozważania.

Krótkie spodnie od kilkunastu lat stały się trwałym elementem, nie tylko mody, w okresach letnich, kiedy żar się z nieba leje. Ba całe strony Internetu, niezliczone artykuły poświęcone są krótkim spodniom, konieczności ich noszenia w upalne dni. Światowi potentaci mody zacierają łapki, bo mogą nie tylko popisać się pomysłowością, ale zbić na tym fortunę. Nie ważne jest to, że w wielu sytuacjach promienie UV walą w odsłonięte części ciała.

Właściwie mnie to jest zupełnie obojętne co i w czym chodzi. Choć jak dotychczas – jeszcze, bo to się niedługo zmieni – w krótkich spodniach nie wypada iść na przyjęcie, do teatru (do kina już łażą), do pracy, przynajmniej tam, gdzie owłosione nogi mogą budzić niesmak i poczucie estetyki, czy dobrego smaku. No mnie odeszła by ochota do spożywania w restauracji posiłku, gdyby obok siedział delikwent w odkrytymi girami.

Coraz częściej widzi się, że polscy mężczyźni uprawiają latem coś na kształt turystyki kościelnej. Chodzi o ubieranie się na Mszę Świętą jak turysta na plażę, na rower, koszenie trawy czy uprawianie joggingu. Nie jest to strój odpowiedni, aby wybrać się w nim na okazję, jaką jest spotkanie ze Zbawicielem, uczczenie Śmierci Pana Jezusa. To nie tylko brak szacunku dla Pana Jezusa, Świętego Sakramentu, ale też brak szacunku dla innych wiernych zgromadzonych na Mszy Świętej. To woła o pomstę do nieba.

Niedługo ci delikwenci, poważni ojcowie, głowy rodziny zaczną pewnie przychodzić do kościoła nie tylko w krótkich gatkach, ale też w klapkach japonkach i wyciągniętych T-shirt-ach.

Pomyślcie moi drodzy, przecież to tylko 30 minut, maksimum 1 godzina pobytu w kościele na Mszy Świętej. Co takiego może stać się facetowi, który na ten krótki czas założy, np. przewiewne długie spodnie. Takie spodnie są w sprzedaży, często są tańsze niż te modne krótkie spodnie.

Ale dlaczego ja to tłumaczę komuś kto jest świadomym wyznawcą Jezusa Chrystusa? Zastanawiam się nad tym.

W parafii Nawrócenia Świętego Pawła Apostoła księża starają się przestrzegać zasad dotyczących ubioru.

Pięknie do tej kwestii odnosi się ks. kan. Henryk, który (o ile dostrzeże kogoś w krótkich spodniach) na zakończenie Mszy świętej wypowiada takie słowa: „dziękuję wszystkich chłopcom po 13 roku życia, którzy przyszli do kościoła w długich spodniach”.

Przykładowo, do Bazyliki Świętego Piotra i Muzeów Watykańskich nie wolno wchodzić w krótkich spodniach, szortach. Owszem można wejść w bermudach lub spodniach sięgających za kolana. Tam obowiązuje ścisły kodeks ubioru.

W sprawie ubioru pań nie będą się wypowiadał. Reguły też są jasno określone. Tu miało być o krótkich męskich gatkach.

p.s. doszły mnie słuchy, że w Muzeum Watykańskim a nawet w Bazylice Świętego Piotra pojawiali się latem osobnicy w krótkich gatkach (przed kolana) i kobiety w niestosownych strojach.

Pozostawię to bez komentarza.

Marek

Zapraszam do literatury:
https://pch24.pl/opinie/8-rzeczy-w-ktore-nie-wolno-sie-ubrac-do-kosciola-nawet-goracym-latem,454082

https://pelczar.rzeszow.pl/godny-stroj-do-kosciola/